
Na terenie Gminy Skoki obserwuje się coraz większą liczbę warsztatów samochodowych, w których na „dziko” demontuje się części z samochodów wycofanych z eksploatacji. Wymontowane części są zbywane na rynku wtórnym, a te elementy, które nie nadają się już do sprzedaży np.: kokpity, tapicerka, zderzaki, można znaleźć porzucone w lasach na terenie całej gminy. Pokątny demontaż stał się zjawiskiem masowym. Tymczasem elementy wyposażenia pojazdów wycofanych z eksploatacji mogą być wymontowywane tylko przez licencjonowane stacje demontażu. Demontaż samochodów jest wbrew pozorom procesem technologicznie złożonym i musi być wykonywany w miejscach do tego przeznaczonych, odpowiednio przygotowanych i wyposażonych tak aby działalność ta nie zanieczyszczała środowiska naturalnego. Samochody są źródłem wielu odpadów (metale kolorowe, tworzywa sztuczne, płyny eksploatacyjne oraz oleje silnikowe, które zawierają metale ciężkie, tj. kadm i ołów), mogące skazić glebę i wody podziemne stanowiąc bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt.
Aby tego rodzaju działalność zalegalizować konieczne jest uzyskanie pozwolenia na wytwarzanie odpadów, które jest wydawane przez marszałka województwa. Również gromadzenie pojazdów wycofanych z eksploatacji na nieruchomości wymaga uzyskania stosownych pozwoleń wydawanych przez starostę oraz powinno być bezpieczne dla środowiska i zdrowia ludzi. Najczęściej jednak odbywa się to bezpośrednio na gruncie bez dodatkowych zabezpieczeń przed wyciekami płynów i olejów silnikowych.
Prowadzenie nielegalnego demontażu lub punktu zbierania pojazdów wycofanych z eksploatacji podlega karze pieniężnej. Polskie prawo reguluje wysokość kar pieniężnych ponoszonych za nielegalny demontaż. Zgodnie z art. 53a ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. z 2005 r. Nr 25, poz. 202 z zm.). „Kto poza stacją demontażu dokonuje: usunięcia z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów, wymontowania przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia oraz elementów nadających się do odzysku lub recyklingu, podlega karze pieniężnej od 10 000 do 300 000 złotych„. Kary pieniężne wymierza, w drodze decyzji, wojewódzki inspektor ochrony środowiska. Karane jest również wprowadzanie na rynek wtórny części samochodowych oraz nielegalne prowadzenie działalności w zakresie produkcji, importu lub wewnątrzwspólnotowego nabycia pojazdów.

Wszystkie tego typu miejsca zostaną zgłoszone odpowiednim organom w celu doprowadzenia do ukarania osób odpowiedzialnych za nielegalny demontaż. Na zdjęciach przedstawiamy miejscowości w których taki proceder ma miejsce.








Unia Europejska






Mają swego „ HUBERTUSA” nie tylko myśliwi, ale i hodowcy koni. I właśnie, w niedzielę 20.10.2013r. skoccy hodowcy koni oraz ich przyjaciele spotkali się na Zawodach organizowanych z okazji swego patrona Św. Huberta potocznie zwanych „HUBERTUSEM”.
Uczestniczyło w nim 9 pojazdów, a jego zwycięzcą został powożący końmi „Oliwia” i ……… Łukasz Górka z Wągrowca, który Skoki opuszczał z pięknym Pucharem ufundowanym przez Burmistrza Miasta i Gminy Rogoźno. II miejsce zajął kierujący zaprzęgiem z końmi „Bojkot” i „Koka” Dariusz Deminiak ze Skoków, a III miejsce Damian Nawrocki powożący koniem „Agnes” z „Zielonego Dworku” w Kiszewku.
Rozegrany z udziałem 20 par – koni i jeźdźców przyniósł wygraną Sławomirowi Łukaszewskiemu z Prusiec dosiadającemu konia „Hemera”. On też zdobył piękny Puchar ufundowany przez Burmistrza Miasta i Gminy Skoki. II miejsce zdobył Tomasz Rozmarynowski z Niemczyna na koniu „Ela”, a III miejsce Szymon Pocztowy z Wiatrowa na koniu …….
Zawody w dniu 20.10 br. tradycyjnie już zakończyły się konkurencjami, które zgromadziły największa liczbę uczestników i cieszyły się największym zainteresowaniem publiczności, a były nimi:
Zwycięzcy wszystkich konkurencji uhonorowani zostali pamiątkowymi pucharami, a wszystkie konie uczestniczące w zawodach udekorowano pamiątkowymi flo. Sponsorem Zawodów była Biblioteka Publiczna im. Eugeniusza Paukszty w Skokach.
Ostatni tydzień października. Zwyczajne szare dni, które raczej przechodzą bez pamięci i które każdy chciałby mieć już za sobą.
Jak zawsze, przy tego rodzaju spotkaniach nie zabrakło wspomnień i rozmów przy stole dotyczących ważniejszych zdarzeń z życia Jubilatów, o których jako osoba towarzysząca Burmistrzowi chciałbym podzielić się z czytelnikami „Wiadomości Skockich”.
Pierwsze lata powojenne Pani Anny i Pana Józefa zajęła przyspieszona edukacja szkolna oraz prace w rodzinnych gospodarstwach rolnych, ale wkrótce obecny Jubilat podjął pracę połączoną z nauką w zakładzie stolarskim swego brata w Kłecku. W latach 1950-1952 Pan Urban odbywał służbę wojskową. W tym też okresie z wzajemnością zainteresował się swą obecną wybranką, a wzajemna miłość która wówczas zakwitła, szczęśliwie zapewne z woli Opatrzności, ale też dzięki Ich wzajemnemu zrozumieniu, szacunkowi i dążeniu do celu trwa do dzisiaj.
W międzyczasie „Antoniewo” objęła redukcja i Pan Józef rozpoczął dojazdy do pracy w Ośrodku Remontowo – Budowlanym Lasów Państwowych w Czerwonaku gdzie pracował do przejścia na świadczenia emerytalne.
W imieniu Redakcji „Wiadomości Skockich” i współmieszkańców naszym Diamentowym Jubilatom gratulujemy i życzymy Im wiele lat długiego i szczęśliwego życia wśród najbliższych i przyjaciół. 














