image_print

Bieżący rok jest szczególnym rokiem w skockim Bractwie Kurkowym – mija właśnie 180 lat od powstania strzeleckiego ruchu w naszym mieście i 10 lat od reaktywowania go po II wojnie światowej. Wszystkie statutowe imprezy, jakie Bractwo organizuje, odbywają się więc pod hasłem wielkiego jubileuszu. Rozłożenie uroczystości na cały rok pozwala też ukazanie wszystkich barw tej zasłużonej w historii Skoków organizacji.

Tak było i tym razem, w czasie imprez towarzyszących żniwnemu turniejowi królewskiemu. Myślą przewodnią tych dni była tradycja strzelecka, począwszy od historycznego zwycięstwa w czasie bitwy warszawskiej 1920 r. (w której uczestniczyło kilku skockich braci kurkowych), po bohaterski czyn obrońców Polski w czasie kampanii wrześniowej 1939 r. Dla upamiętnienia udziału strzelców w wojnie polsko-bolszewickiej, ruch kurkowy w Polsce ustanowił w połowie sierpnia królewskie turnieje żniwne, w Skokach organizowane od połowy lat 20. XX wieku.
Bractwo Kurkowe szczyci się honorowym członkostwem pana por. Władysława Gąski, kawalera Orderu Virtuti Militari za rany odniesione w czasie wojny obrojnej 1939r.

Spotkanie z tak zasłużoną i powszechnie szanowaną postacią, stało się osią uroczystego śniadania żniwnego, jakie tradycyjnie rozpoczyna dzień turnieju. Poprzedziło je wzruszające spotkanie przed domem brata Władysława, gdzie skoccy bracia w towarzystwie strzeleckich gości z partnerskiego Bardowick oddali pierwszemu skockiemu strzelcowi honory sztandarowe przy dźwiękach polskiego hymnu narodowego.

W tym roku odwiedziła nas najliczniejsza od lat grupa braci i sióstr kurkowych z Bardowick, pragnąca włączyć się w ten sposób w uroczystości jubileuszowe, ale i zamanifestować prawdziwe braterstwo i przyjaźń między naszymi bractwami. Trudno przecenić takie gesty, są one naszym, skromnym wkładem w budowanie mostów pojednania, szczególnie, kiedy do symboliki ruchu strzeleckiego należy przywiązanie do tradycji niepodległościowej. To w ruchu bractw kurkowych polscy i niemieccy bracia potrafią pokonywać stereotypy i poszukiwać prawdziwego braterstwa broni w dobie zjednoczonej Europy – braterstwa wolnego od szowinizmów i zaściankowości, przy wzajemnym poszanowaniu własnej odrębności.
Klamrą spinającą w sposób symboliczny 10-lecie międzybrackich kontaktów Skoków i Bardowick był współny udział w mszy św., w czasie której odczytane zostało piękne posłanie ks.arcybiskupa Mariana Przykuckiego, również honorowego członka naszego bractwa. Przy tej okazji przesyłamy serdeczne podziękowania wszystkim pocztom sztandarowym, które tego dnia nam towarzyszyły.

Po południu, na strzelnicy w Popowie Kościelnym, odbyły się zawody, w czasie których wyłoniony został nowy żniwny król kurkowy. Został nim brat Marian Deminiak, a jego rycerzami bracia Dominik Korzanowski i Krzysztof Jachna.

W pozostałych kategoriach zwyciężyli: w turnieju do tarczy punktowej – Tomasz Wawrzyniak, w strzelaniu do zapadek panów – Zbigniew Smoliński, w zapadkach pań – Angelika Priebe, w zapadkach młodzieży – Bartosz Marciniak, w turnieju do tarczy przyjaźni – Krzysztof Jachna a kura strącił brat Martin Rudolf.
Turniej w Popowie Kościelnym, a nie w Antoniewie? Nie, to nie pomyłka. Donos pozbawił nas możliwości organizowania turniejów na użytkowanej od lat strzelnicy w pobliskim Antoniewie. Ktoś, kto postąpił wobec nas w tak haniebny sposób nie wie jednak, czym w istocie jest dziś kurkowy ruch strzelecki – większość imprez odbywa się poza strzelnicami, a i w czasie roku częściej jesteśmy w gościnie, niż u siebie. Bractwa użyczają sobie obiektów, na które przybywają strzelcy z całego regionu. Tak było i tym razem, kiedy mogliśmy zorganizować turniej wraz z zaprzyjaźnionym bractwem z Mieściska, a uczestnikami zawodów było wielu braci z kilku sąsiednich bractw. Tak na marginesie, są w Polsce bractwa, które nigdy nie miały własnej strzelnicy i nie przeszkadza im to w doskonałym prosperowaniu i rozwoju.

Wieczór zakończył raut królewski, który odbył się w pięknie udekorowanej sali nowego króla żniwnego. Podsumowując żniwne uroczystości Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Skokach warto powiadomić Szanownych Czytelników, że przygotowania do nich toczyły się w trwającej od kilku miesięcy modernizacji całego Bractwa, której częścią są prace nas nowym statutem, regulaminami służby wewnętrznej, reorganizowanie struktur członkowskich, unowocześnianie siedziby brackiej. Bractwo wyraźniej niż dotąd akcentuje swoją apolityczność, przywiązanie do tradycji patriotycznej narodowej i, szczególnie, lokalnej. Otwieramy się na Skoki i pragniemy służyć temu miastu.

Pożegnaliśmy ze składu członkowskiego kilku braci, ale i wzbogaciliśmy się o nowych, którzy powiększyli w ciągu kilku zaledwie miesięcy nasze szeregi o ponad 60% – nowa energia, zapał i zaangażowanie dzisiejszego Bractwa sprawiła, że imprezy zorganizowane między 11 a 14 sierpnia należały na największych w ostatnim dziesięcioleciu, o czym powiadamia, piszący te słowa,

Krzysztof Jachna
zdjęcia Jwona Migasiewicz