Sympatycy kajaków z reguły wolą pływać rzekami, gdyż najzwyczajniej w świecie wiele się tam dzieje, jeziora uważane są za nudne. Ale nie zawsze tak musi być. Dobrym przykładem tego są potrzanowskie jeziorka, jak koraliki naciągnięte na sznurek.

W taki upał jak dziś, w początku kalendarzowego lata jeziorka polecamy od godziny 16-17, ale tu dowolność całkowita, kiedy Ci pasuje.

Wystartować można z plaży jeziora Włókna. Wypożyczamy kajak na miejscu, lub przywozimy swój, jest możliwość podwiezienia kajaka samochodem na plażę. Zostawiamy kajaki i odstawiamy samochód na parking.

Do opłynięcia mamy 6 jeziorek, połączonych wąskimi przesmykami Kanału Dzwonowskiego, lub jak kto woli Dzwonówki. Z plaży na Włóknach płyniemy w lewo i wpływamy w najdłuższy przesmyk jaki mamy do pokonania na tej trasie i przedostajemy się do jeziora Liskówka. Kierujemy się w lewo i obniżenie pomiędzy drzewami odsłania nam przepływ do jeziora Lipka. Proponujemy opłynąć jeziorko wokół, bacznie zwracamy jednak uwagę na wędkarskie spławiki, których zresztą nie brakuje na wszystkich tych wodach.

Tą samą wodną drogą, którą tu wpłynęliśmy się cofamy do jeziora Liskówka i na lewo szukamy przesmyku do jez. Jeziorko przez tutejszych wędkarzy zwanego Zaroślakiem, albo Zarośniętym. Te zwyczajowe nazwy nie są przypadkowe, wody tego najmniejszego tu akwenu są najbardziej zarośnięte hydrofitami ze wszystkich.

Dalej kierujemy się w lewo i wpływamy kanałem do jeziora Maciejak. Czy wpłynąć na jego wody? To już od Ciebie zależy. Teraz nie jest źle i dość przyjemnie, ale latem nie da się ukryć stan czystości wody ma wiele do życzenia i bywa, że woda najzwyczajniej śmierdzi.

Droga powrotna, to ponownie po kolei jeziora: Jeziorko, Liskówka i Włókna. Ale to nie koniec, po wpłynięciu na jezioro Włókna proponujemy odbić w lewo i poszukać przesmyku do jeziora Brzeźno. Naprawdę warto, wydaje się, że jest ona najładniejsze.

Kończymy wpływając trzeci raz na jezioro Włókno.

Propozycja tego spływu jest dla każdego, nie ma tu żadnych utrudnień. Jeśli skorzystasz z naszej podpowiedzi to pokonasz dystans ok 12 km i spokojnym tempem, kontemplując przyrodę zajmie co to ok 3-4 godzin.

Jedynym mankamentem tej trasy jest brak oznaczeń przesmyków pomiędzy jeziorami. Polecamy tu użycie zwykłej nawigacji w telefonie, która pokaże Ci gdzie jesteś i gdzie należy skręcić i wpłynąć, aby nie zgubić żadnego z jezior.

Łańcuszek potrzanowskich 6 jezior, połączony jest ciekami wodnymi, co sprawia, że wyprawa po tym akwenie jest ciekaw, krajobraz zmienny, jeziora otoczone lasami obfitują w przepiękną wodną roślinność, kwitnące między innymi grążele żółte i grzybienie białe cieszą oko. Na potrzanowskich jeziorkach, niczym koralikach nawleczonych na nitkę Dzwonówki nudy nie ma, tak jak to bywa na długich rynnowych jeziorach typu Budziszewskiego.

Polecamy serdecznie tą formę aktywności, zwłaszcza, że coraz miej wody w rzekach. Małą Wełną już momentami nie da się płynąć, a będzie jeszcze gorzej. Po sąsiedzku zostaje nam Rzeka Wełna, gdzie woda w ostatnich latach pomimo suszy zawsze była, co nie znaczy się, że mielizny się nie zdarzały.

Pozdrawiamy, i zapraszamy nad wodę.  

Zdjęcia Karolina Stefaniak