TowarzystwoMilosnikowJest mi niezmiernie miło poinformować wszystkich Czytelników „Wiadomości Skockich”, że 12 maja br. zostało zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym Towarzystwo Miłośników Miasta Skoki I Ziemi Skockiej.

Towarzystwo zamierza m.in.

Gromadzić wszelkiego rodzaju pamiątki mające związek z miastem Skoki, Ziemią Skocką i ich mieszkańcami.

Odkrywać, dokumentować i popularyzować ciekawe miejsca, zabytki, pomniki przyrody i inne obiekty zlokalizowane na terenie Miasta i Gminy Skoki.

Chronić zabytki kultury materialnej, pomniki przyrody oraz miejsca o szczególnym znaczeniu sentymentalnym dla byłych i obecnych mieszkańców.

Prowadzić działalność szkoleniowo-edukacyjną. Utworzyć i prowadzić muzeum regionalne, wydawać różnego rodzaju publikacje. Współpracować z innymi organizacjami i instytucjami w zakresie działań na rzecz promocji regionu.

Zebranie założycielskie odbyło się 8 listopada 2014. Trzydziestu dwóch członków założycieli powołało komitet organizacyjny upoważniony do reprezentowania stowarzyszenia w składzie: Iwona Migasiewicz (przewod), Franciszek Baranowski , Krzysztof Jachna, Danuta Kęsik, Bożena Kołpowska, Marcin Krzepkowski i Dorota Mrozińska. Powołano również komisję statutową, którą tworzyli: Krzysztof Jachna, Janusz Król, Maria Malinowska, Iwona Migasiewicz, Adam Mroziński i Elżbieta Słoma. Po opracowaniu statutu złożyliśmy dokumenty do sądu rejestrowego.
W oczekiwaniu na rejestrację nie siedzieliśmy z założonymi rękami. W tym czasie opracowaliśmy deklarację członkowską i logo Towarzystwa. Na spotkaniu 7 marca br. postanowiliśmy podjąć działania w sprawie figury św. Jana Nepomucena, stojącej do niedawna na skrzyżowaniu ulic Poznańska-Rogozińska -Rościńska-Kościelna. Uzyskując poparcie ks. proboszcza Karola Kaczora, wystosowaliśmy pisemną prośbę o odbudowę i natychmiastowe przywrócenie jej na dawne miejsce. Adresatami byli: Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu, Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Poznaniu, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Wągrowcu oraz Burmistrz Miasta i Gminy Skoki.
Mając na względzie statutową ochronę dziedzictwa przyrodniczego aktualnie staramy się o zmianę decyzji w sprawie planowanej wycinki drzew przy ul. Kazimierza Wielkiego, Dworcowej i Antoniewskiej. Wystosowaliśmy już petycje do odpowiednich władz miejskich i powiatowych.
Ponadto kilkunastoosobowa grupa osób rozpoczęła pracę nad uzupełnieniem planu miasta i mapy okolic o dawne, często już zapomniane, nazwy nie tylko historyczne, ale również zwyczajowe.
Przed nami wiele ciekawych możliwości na upowszechnianie i promocję wiedzy o dorobku miasta i gminy a także na ocalenie od zapomnienia wszystkiego tego, co bliskie wszystkim skoczanom, tym z urodzenia i z wyboru.
Serdecznie zapraszam obecnych i byłych mieszkańców a także przyjaciół i sympatyków miasta Skoki i Ziemi Skockiej do wstępowania w szeregi Towarzystwa. Będę zaszczycona możliwością współpracy z Państwem ku pożytkowi naszego miasta i jego okolic.

Iwona Migasiewicz

Wkrótce opublikujemy statut Towarzystwa oraz deklarację członkowską do pobrania. Podamy również informacje o możliwości kontaktowania się z nami.

3 KOMENTARZE

  1. Z całego serca popieram inicjatywę wspomnaina w artykule!! Do niedawna przebywałem w kraju ogołoconym z drzew lisciatych. Przy ulicach i w ogródkach rosły tylko iglaki róznej maści. Wygodnie ale fatalnie dla krajobrazu. Od pewnego czasu mieszkam w Skokach i ze zgoroza obserwuję lekką reką wyrażane zgody na wycinkę pieknych drzew(klony, lipy, kasztany). Ciekaw jestem, jak urzędnik, który akceptuje te działania postępuje przy swoim domu? Czy świadomośc przestrzenna i historyczna kończy mu sie wraz z wejściem do biura?

  2. A dlaczegóż to jeden „dzięcioł” ma o tym decydować?
    Drzewa …..sam kłopot. A to liście na drodze a to świat przesłaniają…. .
    Najlepiej by było ściąć wszystkie drzewa bo zagrażają!!! I położyć beton.
    Betonować, betonować, betonować!!!
    Nie bez przyczyny autor nazywa siebie Dzięciołem, bo od tego stukania chyba coś mu się posuło!

  3. Fajna inicjatywa, tylko zastanawiam się dlaczego grupka osób ma decydować o wstrzymaniu wycinki drzew, skoro żaden z członków nie mieszka na wspomnianych ulicach? Skoro drzewo zagraża bezpieczeństwu osób lub mienia to należy je wyciąć, niezależnie od tego ile lat tam stało. A tak wychodzi na to że powstał nam taki lokalny odłam Greenpeace i mam przeczucie że każda inwestycja gminna będzie teraz blokowana, bo zawsze znajdzie się jakiś pomnik przyrody lub zagrożona żaba.

Comments are closed.