image_print

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Niestety ta stara prawda nie omija nawet uczniów.  Ferie zimowe dobiegły końca. Dla dzieci biorących udział w półkolonii, organizowanej przez Bibliotekę Publiczną w Skokach, oznacza to kres dwutygodniowej przygody, której akcja rozgrywała się nie tylko w murach skockiej książnicy.

Widzieliśmy dużo:   najprawdziwszy stadion Lecha w całej okazałości, Mieszka I i Bolesława Chrobrego niestety nie najprawdziwszych, ale zawsze, dwie Dorotki, które okazały się być tylko (lub aż) cieniami, zapierające dech, breakdancowe akrobacje na głowie i innych częściach ciała, 29 koni różnej rasy i maści, wzruszający „Most do Terabithii” i wiele więcej!

Nauczyliśmy się wielu rzeczy: czym był chrzest Polski i jak powstał jej hymn, jak ulepić z gliny serce dla swojej sympatii, malować na szkle wszystko, co nam wyobraźnia podpowie, robić „żółwika” na plecach, konstruować samolot dla Romana, który okazał się być mądrzejszy od kury… Nauczyliśmy się czym jest przyjaźń, jak można się świetnie bawić bez komputera i ile radości może dać zabawa w grupie.

Bawiliśmy się świetnie: z chustą animacyjną KLANZA, w poznańskim Centrum Kultury Zamek, w „Stajni pod lasem”, na hali sportowej, w lesie, w kinie, w teatrze cieni, w Aquaparku, w wągrowieckim Domu Kultury, na dyskotece i oczywiście w skockiej Bibliotece, która już tęskni za czterdzieściorgiem wspaniałych dzieciaków i ich uśmiechami (Paulino, Martyno, Asiu, Olu „Oranżadko” ), niesamowitymi pomysłami (Jacku, Darku, Błażeju, Jakubie, Hubercie), dyskotekowymi „wygibasami” (Anito, Haniu, Kacprze, Andrzeju, Maju, Karolino), nieprawdopodobną energią (Krystianie, Olu, Mateuszu jedny i drugi) i w ogóle … za całymi Wami J

Zaczarować wolny czas dzieci w niezapomniane, szalone ale mądrze spędzone godziny to nie lada wyzwanie. Biblioteka w Skokach uwielbia je przyjmować co roku. Lista chętnych dzieci na udział w naszych feriach sięgająca 120 osób wskazuje na to, że wychodzi nam to chyba całkiem nieźle. Dziękujemy, że i  w tym roku obdarzyliście Bibliotekę zaufaniem, zrobiliśmy wszystko, żeby go nie zawieść. Mamy nadzieję, że zobaczymy się wcześniej niż za rok!

P.S.
Szczególnie ciepłe podziękowania należą się bezinteresownej pomocy pani Małgorzaty Korczak, pani Agaty Mielcarek, pani Moniki Martynek, pana Radosława Kujawy, pana Sebastiana Rosika, pana Macieja Kujawy i pana Antoniego Wiśniewskiego.