Dnia 31 marca 2007 r. w gmachu Biblioteki Publicznej w Skokach zgromadziło się najmłodsze pokolenie skoczan. Przybyli w nadziei, że Wielkanocny Zajączek przygotował dla nich wiele niespodzianek. Nie zawiedli się. Zajączek wraz z pomocnikami osobiście witał dziewczynki i chłopców, przypinając im kolorowe emblematy (przynależność do drużyny).

Niepewne spojrzenia, wstydliwe gesty towarzyszące powitaniom, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, poszły w zapomnienie. Zosia z Marcinem,  Karol z Piotrkiem i Julka dyskutowali jak dobrzy znajomi.

Atmosferę rozluźniły Kury, Kurczaki i Kogut, którzy wtargnęli na salę na czele z Kwoką – to młodzież z Teatralnego Koła działającego przy Bibliotece Publicznej w Skokach, pod kierunkiem pani Danuty Kobus-Boguni. Żółte brzuszki, kolorowe piórka, dorodne grzebyki i wyczyszczone pazurki robiły wrażenie. Czego te Kury nie potrafią: malują jaja, znają tradycje i zwyczaje wielkanocne, no i oczywiście wspaniale tańczą. A wszystko pod bacznym okiem dumnego Koguta, który zapędził Kury do kurnika nietypowo, bo sikawką.

Następnie na scenę wkroczyła pani dyrektor Elżbieta Skrzypczak, objaśniając dzieciom pierwsze zadanie. Było to przygotowanie pisanek.
Ze styropianu wycięte były ogromne jaja, które dzieci miały przyozdobić farbami, kolorowym papierem, krepiną, wstążkami, itp., Co, to były za pisanki! Tutaj serduszka, paski, kółka, tam kwiatki, fale i różne szlaczki. Zachwytom nie było końca.

Dzieci wykorzystały własne umiejętności i zdolności, ale mogły również podziwiać artystyczne wykonanie pisanki przez panią Irkę Dudek.

Po prezentacji prac pora przyszła na wspólny śpiew. Tutaj pomocne były pani Mirka Ważniewicz i jej gitara.
Dla dzieci Zajączek przygotował jeszcze wspólne pląsy, poszukiwanie gniazdka z łakociami oraz opowiedział o tradycjach stołu wielkanocnego.
Organizatorów ucieszył fakt, że dzieci posiadają tak dużą wiedzę dotyczącą zwyczajów i tradycji Świąt Wielkiej Nocy.

Pierwsze spotkanie z Zajączkiem Wielkanocnym zakończył zespół z MOW w Antoniewie pod kierunkiem pani M. Ważniewicz. Dziewczyny z ośrodka
pod wodzą pani Gabrysi Bałażyk pełniły rolę gospodarzy. To one opiekowały się dziećmi, przynosiły łakocie i napoje, pomagały wykonać zadania.

Jeszcze tylko wspólne fotografie, wystawa pisanek pani Irki i piosenka „To jest Wielkanoc”.

 

 

 

 

 

 

 

Dbajmy o nasze tradycje, zwyczaje, o naszą historię. W ciągłej gonitwie, zadyszce i zmęczeniu brakuje nam czasu na to, co jest najważniejsze. Czas świąt, to okres zastanowienia, zatrzymania się, to czas dla rodziny.
Pokażmy jej to, co najcenniejsze i tak pieczołowicie pielęgnowane przez nasze babcie. Zadbajmy o naszą tożsamość.