4 i 5 sierpnia na boisku w Jabłkowie, pod hasłem „Celtowie na ziemiach polskich”, odbył się festyn archeologiczny. Pierwszego dnia, goście, którzy przybyli do Jabłkowa mogli zobaczyć, w jaki sposób dawniej tkano tkaniny, pieczono podpłomyki, wyrabiano z gliny garnki lub strzelano z łuku. Natomiast w niedzielę, chętni, wśród których nie brakowało także dorosłych, mogli sami spróbować swych sił w wykonywaniu zanika-jących rzemiosł.

Popularyzacja celtyckiej kultury i dawnego rzemiosła nie była jednak celem nadrzędnym organizatorów imprezy. Dyrekcja szkoły pragnęła również poprzez zabawę połączoną z nauką zintegrować środowisko szkolne oraz lokalne. Sądząc po frekwencji i zadowolonych minach uczestników, cel ten udało się osiągnąć.

Na festynie bawili się zarówno dorośli jak i dzieci. Podczas dwudniowych zabaw i pokazów, każdy mógł znaleźć dla siebie coś odpowiedniego. Wiele emocji wzbudziły potyczki rodzinne, w których rywalizowały ze sobą zespoły złożone z uczniów i rodziców danej szkoły. Zawodnicy musieli wykazać się sprawnością fizyczną, a także zjeść na czas kisiel lub ulepić garnek z gliny. Wszyscy uczestnicy zawodów otrzymali nagrody.
Jednak najwięcej wrażeń dostarczył występ grupy teatralno-cyrkowej „Maskon” z Pakości.
W sobotę, późnym wieczorem, artyści zaprezentowali fire show, czyli żonglowanie ogniem. W niedzielę zaś zebrali oklaski za pokaz chodzenia na szczudłach, żonglerkę maczugami czy jazdę na cyrkowym rowerku. W zachwyt wprawiły dzieci warsztaty, podczas których pod czujnym okiem artystów, same mogły wykonać niektóre
z cyrkowych sztuczek.

W czasie spotkania nie mogło oczywiście zabraknąć dobrej muzyki oraz tańca. Gości zabawiał między innymi zespół „Szczęśliwi Cyganie” z Poznania, a umiejętności taneczne prezentowały „Walentynki” z Bliżyc. Natomiast w sobotę wieczorem, przy dźwiękach zespołu „Piotr i Zbyszek”, wszyscy uczestnicy bawili się wspólnie na biesiadzie piwnej. Podczas trwania całego festynu można było kupić herbatę, lody lub ciasto upieczone przez rodziców. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży smakołyków przeznaczone zostaną na rzecz szkoły.

Lidia Błachowiak